Pomimo braku upalnej pogody i trochę zachmurzonego nieba 2 lipca wyruszyliśmy na spływ Pilawą. Wszyscy zadowoleni dotarli do mety, w zależności od upodobań trochę mniej lub więcej zmoczeni. Wieczorne ognisko spowodowało, że w zdrowiu i dobrym humorze wracaliśmy w niedzielę do domu.

Kategorie: Relacje

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.